Kilka słów wyjaśnień, tytułem wstępu…

Drodzy Czytelnicy, zanim przystąpicie do czytania moich artykułów, chcę Wam trochę opowiedzieć o tym, jak są konstruowane. Informacje na ten temat znajdziecie tutaj.

Pamiętajcie, że zamieszczone na blogu treści nie mają charakteru porady lekarskiej i absolutnie jej nie zastępują. Jeśli coś Wam dolega, nie zwlekajcie, skonsultujcie się z lekarzem. Artykuły mają spełniać rolę informacyjną, stanowić źródło wiedzy, z którego trzeba umieć rozsądnie korzystać.

Jeśli chcecie wiedzieć kim jestem, otwórzcie zakładkę O mnie.

Pozdrawiam Was i serdecznie zapraszam do czytania, śmiałego komentowania, dzielenia się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Zaglądajcie czasem, bo przecież bez Was to wszystko nie miałoby sensu…

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniczyna łąkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniczyna łąkowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

Koniczyny łąkowa, biała, polna

Ponieważ inspiracją do projektu logo dla mojego bloga była koniczyna, postanowiłam, że pierwszy artykuł, który na nim opublikuję poświęcę właśnie tej roślinie. 

W czasach średniowiecznych koniczyna była postrzegana przez chrześcijan jako symbol Trójcy Świętej, wierzono także, że wypleciony z niej wianek zabrany na targ zapewni powodzenie w handlu, ale o czym na pewno wiecie i w co może nawet wierzycie, to to że to właśnie koniczyna czterolistna przynosi szczęście…Tak się składa, że znam miejsce, w którym takie rosną i mam dziś jedną dla Was. Bardzo proszę:


Taka refleksja przychodzi mi do głowy, żeby znaleźć szczęście trzeba wiedzieć gdzie go szukać...
 
A teraz kilka słów o zastosowaniu koniczyny w ziołolecznictwie i nie tylko…